Pod szkołą jak zwyklę, każdy przyglądał się uważnie, kto mnie przywozi . Czułam się dziwnie.
-Hej Lotte, ładnie dziś wyglądasz. -Powiedział jakiś chłopak
-Dziękuje, ty również
Po dzwonku udałam się do klasy. Super! Lekcję się zaczęły...
-Przepraszam za spóźnienie profesorze
-Nic się nie stało Lotte, usiądz -Może był dla mnie taki miły ponieważ miał na pieńku z Louis'em?
Lekcje jak zwyklę nudnę. Szczerze to co oni odemnie oczekują? Nienawidzę geografii...
-No to może panna Tomlinson pokaże nam gdzie leży Kanada?!
-Ale psorze ja cały czas słucham
-Dlatego będziesz wiedziała, zapraszam - gestem ręki '' zaprosił '' mnie pod tablicę.
-Tutaj!
-Masz rację
-Mówiłam, że słucham-powiedziałam udając się na miejscę.
Zaraz, zaraz... Kim jest chłopak siedzący w ostatniej ławcę. Musi być nowym bo nie przypominam sobie, że był wcześniej z nami w klasie. Moje rozmyślania przerwał dzwonek.
-Nie zapomnijcię pracy domowej- powiedział profesor Foster, ale nikt nie zwrócił na to uwagi.
Stanęłam zaraz za plecami tejemniczego chłopaka. Nie wygłądał jakby był z bogatej rodziny, ale też nie był biedny. Byłam ciekawa kto to, ale nie wypada mi podejść i powiedzieć...
-Cześć, jestem Harry , a ty- powiedział uroczy chłopiec ukazując swoje dołeczki
-J...Ja? yhmm Lotte - powiedziałam speszona, na co chłopak zareagował śmiechem
-Jesteś tu nowy, prawda?
-Tak
-Chodzmy, zaraz będzie dzwonek - powiedziałam i udaliśmy się pod klasę
Reszta lekcji jak zwykle nudna. Jedyne co mi się na nich podobało to, to że siedziałam z Harry'm. Wkońcu koniec lekcji. Wstałam i wybiegłam z klasy.
-Lotte, pan profesor cię woła- powiedziała Asami
Znowu? Co on odemnie chcę. Posłusznie udałam się spowrotem do klasy.
-Ooo Lotte dobrze że jesteś. Jak tam u twojego brata?
-No jestem. A jak ma być? Słyszałam, że jest mu pan winny niezłą sumkę... -powiedziałam
-Dlatego Cię do siebie zawołałem. - powiedział i podał mi kopertę
-Dziękujemy- wzięłam kasę i udałam się na parking.
Zayn oparty o samochód, gadał z tym nowym.. Jak mu tam było? Z Harry'm
-Tak jak się umawialiśmy,Następnym razem całą sumę - powiedział Zayn i uderzył chłopaka w brzuch
-Kurwa Zayn! Pojebało cię.. Co ty sobie myślisz? Bedziesz bił kogo popadnie! - zaczęłam się na niego wydzierać
-Tommy on jest winny nam kasę. Termin miał do dzisiaj, nie wyrobił się więc musi ponieść konsekwencje.
-Nic ci nie jest? Ile jesteś im winien? - zapytłam chłopaka
-Nie, spoko. Lotte sam oddam
-Pytam się! Ile jest wam jeszcze winny!?
-No jest nam winny 200 funtów.
-Serio? jesteś śmieszny! - powiedziałam do bruneta wyciągając z portfela 200 funtów-Jeszcze raz go dotkniesz, a ja się wogle do cb nie odezwę.
-Lotte nie trzeba, ja im oddam
-Skończ -powiedziałam i wsiadłam do samochodu, do którego po chwili wsiadł Zayn
.
.
.
.
.
.
.
.
.
No to 1 rozdział za nami? 5 komentarzy następny ;D
O Mamusiu *-* Ja też chcę tak pisać! ♥♥♥
OdpowiedzUsuńO boże kocham Cię ♥ W DUPIE MAM BŁĘDY , WAŻNE ŻE FABUŁA ZAJEBISTA ! XD
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚwietny ^^
OdpowiedzUsuń