wtorek, 4 marca 2014

Rozdział 1


Pod szkołą jak zwyklę, każdy przyglądał się uważnie, kto mnie przywozi . Czułam się dziwnie. 
-Hej Lotte, ładnie dziś wyglądasz. -Powiedział jakiś  chłopak 
-Dziękuje, ty również 
Po dzwonku udałam się do klasy. Super! Lekcję się zaczęły... 
-Przepraszam za spóźnienie profesorze 
-Nic się nie stało Lotte, usiądz -Może był dla mnie taki miły ponieważ miał na pieńku z Louis'em? 
Lekcje jak zwyklę nudnę. Szczerze to co oni odemnie oczekują? Nienawidzę geografii... 
-No to może panna Tomlinson pokaże nam gdzie leży Kanada?! 
-Ale psorze ja cały czas słucham 
-Dlatego będziesz wiedziała, zapraszam - gestem ręki '' zaprosił '' mnie pod tablicę. 
-Tutaj! 
-Masz rację 
-Mówiłam, że słucham-powiedziałam udając się na miejscę. 
Zaraz, zaraz... Kim jest chłopak siedzący w ostatniej ławcę. Musi być nowym bo nie przypominam sobie, że był wcześniej z nami w klasie. Moje rozmyślania przerwał dzwonek. 
-Nie zapomnijcię pracy domowej- powiedział profesor Foster, ale nikt nie zwrócił na to uwagi. 
Stanęłam zaraz za plecami tejemniczego chłopaka. Nie wygłądał jakby był z bogatej rodziny, ale też nie był biedny.  Byłam ciekawa kto to, ale nie wypada mi podejść i powiedzieć... 
-Cześć, jestem Harry , a ty- powiedział uroczy chłopiec ukazując swoje dołeczki 
-J...Ja? yhmm Lotte - powiedziałam speszona, na co chłopak zareagował śmiechem 
-Jesteś tu nowy, prawda? 
-Tak  
-Chodzmy, zaraz będzie dzwonek - powiedziałam i udaliśmy się pod klasę 
Reszta lekcji jak zwykle nudna. Jedyne co mi się na nich podobało to, to że siedziałam z Harry'm. Wkońcu koniec lekcji. Wstałam i wybiegłam z klasy. 
-Lotte, pan profesor cię woła- powiedziała Asami  
Znowu? Co on odemnie chcę. Posłusznie udałam się spowrotem do klasy. 
-Ooo Lotte dobrze że jesteś. Jak tam u twojego brata? 
-No jestem. A jak ma być? Słyszałam, że jest mu pan winny niezłą sumkę... -powiedziałam 
-Dlatego Cię do siebie zawołałem. - powiedział i podał mi kopertę 
-Dziękujemy- wzięłam kasę i udałam się na parking.  
Zayn oparty o samochód, gadał z tym nowym.. Jak mu tam było? Z Harry'm 
-Tak jak się umawialiśmy,Następnym razem całą sumę - powiedział Zayn i uderzył chłopaka w brzuch 
-Kurwa Zayn! Pojebało cię.. Co ty sobie myślisz? Bedziesz bił kogo popadnie! - zaczęłam się na niego wydzierać 
-Tommy on jest winny nam kasę. Termin miał do dzisiaj, nie wyrobił się więc musi ponieść konsekwencje.  
-Nic ci nie jest? Ile jesteś im winien? - zapytłam chłopaka
-Nie, spoko. Lotte sam oddam 
-Pytam się! Ile jest wam jeszcze winny!? 
-No jest nam winny 200 funtów. 
-Serio? jesteś śmieszny! - powiedziałam do bruneta wyciągając z portfela 200 funtów-Jeszcze raz go dotkniesz, a ja się wogle do cb nie odezwę. 
-Lotte nie trzeba, ja im oddam 
-Skończ -powiedziałam i wsiadłam do samochodu, do którego po chwili wsiadł Zayn    



.
.
.
.
.

.
.
.


No to 1 rozdział za nami? 5 komentarzy następny ;D

4 komentarze:

  1. O Mamusiu *-* Ja też chcę tak pisać! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. O boże kocham Cię ♥ W DUPIE MAM BŁĘDY , WAŻNE ŻE FABUŁA ZAJEBISTA ! XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń